VIII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. I. J. Paderewskiego dofinansowano ze środków Urzędu Miasta Bydgoszczy

Konkurs jest członkiem Fundacji Alink - Argerich od 2004 r.

Konkurs jest członkiem Światowej Federacji Międzynarodowych Konkursów Muzycznych z siedzibą w Genewie od 2010 roku.

II konkurs

Drugi Konkurs w mediach :

II Konkurs Wokalny
im. Ignacego Jana Paderewskiego

Bydgoszcz, 27 - 29 czerwca 2003


Nikt nie chce być pierwszy
Gazeta Wyborcza, 27 czerwca 2003 r.

Wszystko zaczyna się dziś rano w siedzibie Towarzystwa Muzycznego, gdzie artyści losować będą kolejność występów. Większość uczestników przyjechała do Bydgoszczy już wczoraj wieczorem. Mieli czas wypocząć i skoncentrować się na występie. Przesłuchania rozpoczną się dziś o 13. W tym roku konkurencja jest szczególnie zacięta. - Odporność psychiczna artystów jest wystawiona na dużą próbę - mówi dyrektor konkursu. - Jednak dobre radzenie sobie ze stresem to duży atut.
Tremy nie ukrywa Piotr Lempa z Gdańska, któremu wczoraj przeszkodziliśmy w pakowaniu. Piotr jest jedynym basem biorącym udział w konkursie. - Będę się denerwował dwa razy więcej niż inni - mówi wokalista. - Wszystko dlatego, że pierwszy rok studiów wyśpiewałem w Bydgoszczy. Najprawdopodobniej wystąpię przed kolegami z uczelni. To nie będzie łatwe.
Do Bydgoszczy przyjechał już wczoraj Przemysław Podębski, jeden z pięciu tenorów. - To chyba dobrze, że jest tak mało męskich głosów - mówi artysta. - Wydaje się, że dzięki temu mamy większe szanse. Z drugiej strony ostatni wrocławski konkurs imienia Franciszki Platówny pokazał, że wygrywają również głosy najpopularniejsze. Tam triumfowała sopranistka. Przemek zajął we Wrocławiu drugą nagrodę. Niepokojem czeka na swój występ, nie ma znaczenia, jako który będzie śpiewał.


Uratował mnie faks
Gazeta Wyborcza, 28 czerwca 2003 r.

W Bydgoszczy zakończył się II Konkurs Wokalny im. Ignacego Jana Paderewskiego. Zwyciężczyni konkursu omal nie została zdyskwalifikowana.
Zmagania młodych wokalistów trwały trzy dni. W piątek na starcie stanęło 28 artystów. Do trzeciego etapu przeszła tylko piątka. Wczoraj poznaliśmy triumfatorkę. Jury oczarowała Iwona Sobótka, sopranistka z Warszawy. - Przed finałowym występem każdy musiał dostarczyć zapis wszystkich pięciu wykonywanych pieśni - opowiada podekscytowana zwyciężczyni. - Niestety, jedna gdzieś znikła. Groziła mi dyskwalifikacja. Byłam przerażona. Na szczęście jury zgodziło się na przesunięcie występu. - Uratowała mnie nowoczesna technika - powiedziała Iwona Sobótka krótko po wręczeniu nagrody. - Pani prof. Małgorzata Marczewska błyskawicznie przefaksowata mi z Warszawy potrzebny zapis. Wreszcie mogłam zakończyć swój występ. To był prawdziwy horror, ale się udało. Jury nie miało żadnych wątpliwości. - Ta dziewczyna dostała niesamowity prezent od natury - komentuje wybór Jadwiga Rappé, przewodnicząca jury. - Nie trzeba już niczego dodawać, niczego zmieniać. Świetna technika, wspaniała giętkość frazy. Jestem przekonana, że już niedługo cała Polska usłyszy o Iwonie.
Sopranistki były najliczniejszą grupą podczas konkursu. Było ich aż 20. Obserwatorzy konkursu spodziewali się, że wygra któryś z męskich głosów. - Wśród pań panowała olbrzymia konkurencja - mówi Hanna Michalak, dyrektorka imprezy. - Po raz kolejny okazało się, że konkursy wokalne to prawdziwy totolotek. Bardzo trudno o faworytów. Wystarczy niewielkie zawahanie i młody człowiek może popsuć występ. Tym razem najwięcej opanowania wykazała warszawianka. Iwona Sobótka za pierwsze miejsce otrzymała 10 tyś. zł. Dodatkowo w studiu Polskiego Radia zrealizuje 20-minutowe nagranie. Towarzyszący jej pianista Robert Morawski otrzymał nagrodę dla najlepszego akompaniatora.
Błażej Stawiarski